Aba Shanti I – „The Wrath Of Jah”
Autor: King_DuBear (14 listopad 2009)
Jeśli miałbym wskazać płyty, które ukształtowały mój gust muzyczny skupiający się wokół uk Dubu, lub też płyty, który były moim pierwszym spotkaniem z tym gatunkiem, wśród kilku innych wymieniłbym bez zawahania album Aba Shanti I- The Wrath of Jah. Wydany w 1996 roku przez Falasha Recordings materiał to zbiór trzynastu utworów produkcji ekipy Aba Shanti I. Muszę przyznać, że za każdym razem wracam do tego materiału z ogromną radością i tęsknotą. Na próżno bowiem szukać dzisiaj produkcji w takim stylu i klimacie, nawet wśród wydawnictw Falasha Recordings. Być może taka kolej rzeczy, postępująca technika nieodwracalnie zatarła styl i klimat tamtych produkcji, ale mimo wszystko pozostaje nadzieja, że jeszcze kilka dubplates wyprodukowanych w tamtym okresie pozostało i być może zostanie jeszcze kiedyś wydane.
Charakterystyczne dla tej płyty, wydanej zarówno na LP jak i CD, jest przede wszystkim cyfrowy styl oscylujący w okolicach techniki midi i archaicznego już dziś pojęcia „Atari”. Warto zagłębić się w te utwory także dziś, by zobaczyć, jakie produkcje były w stanie powstawać w tak nieskomplikowanych i nierozwiniętych technicznie w porównaniu z dzisiejszymi możliwościami warunkach.
Co ciekawe album „The Wrath of Jah” w całości złożony jest z nigdy wcześniej niepublikowanych dubplates. Zawiera zarówno mniej popularne produkcje jak i te niezwykle znane w całej Europie, a nawet na świecie, grane przez wiele lat przez Aba Shanti Soundsystem „killer dubplates”, takie jak np. niezapomniany „Babylon Bound to Fall” czy „Zulu Warrior”.
„The Wrath of Jah” to pozycja zdecydowanie obowiązkowa dla wszystkich miłośników uk roots w starym cyfrowym stylu Aba Shanti I. Dzwoniące haty, cyfrowe saxofony, bębny midi, i bardzo niski bas- to wszystko składa się na niezwykły urok i styl tej płyty.
Podaj dalej
- Tagi: aba shanti i, falasha recordings, UK, Uk Dub, uk roots
- Skomentuj (Brak komentarzy) »
- Kategoria: Recenzje

King Earthquake to brytyjski soundman, producent i założyciel soundsystemu King Earthquake. Dziś spokojnie można go nazwać weteranem brytyjskiej sceny soundsystemowej, gdyż swoja karierę zaczynał już około roku 1977. Właśnie wtedy zaczął grać swoje pierwsze sesje i wtedy też jego styl ochrzczono jako „earthquake”, czyli trzęsienie ziemi. Na początku soundsystem „King Earthquake” składał się sześciu osób, a wszystko zaczęło się w 1977 roku, gdy Errol skończył szkołę.
Sam Errol często zaznacza, że wszelkiego rodzaju clashe nigdy nie były zgodne z jego intencjami, ale po zwycięskich doświadczeniach w tychże, chcąc pokreślić rangę nazwy swojego Sundu, Errol postanowił przekształcić jego nazwę na „King Earthquake”.



