Diana Levi

Autor: Bedi (30 marzec 2012)

Pytana o to, jaką kobietą jest muzycznie , w jakie dźwięki się ubiera i gdzie szukać genezy tej przygody trwającej niemal całe życie, odpowiada krótko i na temat: „Kocham muzykę”.
Diana Levi, bo pod takim pseudonimem występuje oficjalnie na scenie muzyki reggae od 2oo9 roku, jest artystką poszukującą. Jako wielbicielka mocnego ciężkiego brzmienia i dub’owych podróży znalazła swoje miejsce, jako mc na polskiej scenie soundsystemowej. Występowała tu o boku takich polskich składów jak: Pandadread SS, Roots Revival, Smoke System, Rise Up SS, Bass Acid, Woras Sorrow, Mati Ital Yuth, Fatty Fatty, Jam Vibz, Dreadsquad, Mystic Dubs, Jah Wind, Natur, Syntopa, KGS, Jah Love……, Izrael, Tallib, Mad Majk, Krzaku, Single Dread, KCZ, Kasia Malenda, Smoke da Crak Off, Krakowsky, Rabbadabuka RB, Leśne Dziupla, Radikal Guru.
Zagranicznych: Aldubb, Irie Up SS, Jah Seal, Jah Glue, Jabaman, Deadly Hunta, Daddy Freddy, Roman Judah, Manasseh, Jah Free, Vibronics, Weeding Dub, King Shiloh, Bush Chemist, Soul Jah SS, Earl 16,.
Jednak na tym nie koniec, bowiem Diana Levi, nie zamyka się w szczelnych murach jednego gatunku. Poszukuje, smakuje, uczy się, łączy i trwa w tym, w czym może czuć się jak w domu, jak u siebie, zwyczajnie na miejscu. Bowiem, jak mówi: „ Wielość gatunków jest niczym wielokulturowość.” Wierzy, ze od każdego można się czegoś nauczyć, a idąc ta droga jest to krok ku szerszemu spojrzeniu i rozwijaniu swoich artystycznych horyzontów. Wszystko to owocuje współpraca ze środowiskiem hip-hop’owym, związanym w dużej części z Zion Studiem i przeprowadzką do Krakowa, gdzie nagrywała i występowała u boku takich artystów, jak: Jahbestin, Rasta Squad, Zion Squadzik, Szajka, Arczi, Firma, Roman Boski, VNM, Difel, Boomping Crew, Redi, Praktis, Peku, Kamil PRJ, Wirus, Shoom, Gadabit, Królewski Styl, Grubson, Wysoki Lot, Aysha, Gouva.
Diana Levi, pojawia się również na imprezach jungle, Dub step i dnb. ….Simon Saint, PZG, Dubskint, Toniczque, Walek
…….
Diana Giurow, bo tak naprawdę się nazywa, urodziła się w Bułgarii, w Plovdiv. Jako 3-letnie dziecko wróciła do Polski, gdzie zaczęła się jej przygoda z muzyka i rozmnażającymi się przez lata hektolitrami dźwięków. Jako 5-letnie dziecko trafiła do choru kościelnego. Kolejne lata jej edukacji zarówno tej muzycznej jak i doświadczenia na scenie, to festiwale piosenki religijnej, poezji śpiewanej, piosenki aktorskiej, warsztaty wokalne i aktorskie oraz obsługi wszelkich imprez w szkołach. W wieku 12 lat, zaczęła grac na gitarze i klawiszu, wszystkiego uczyła się sama. Prowadziła dziecięcy chor kościelny przez 4 lata, zajmując się grą na gitarze i bębnach oraz opiekując się głosem altów. Nie obce jej były klimaty ognisk, wtedy główna inspiracją były lata 6o/7o-te, gdzie królem był Jimi Hendrix i Janis Joplin, dodatkowo pochłaniały ją klimaty rocka i bluesa.
W 2oo1 roku, zakochała się w jazzie. Wyjechała z rodzinnego miasta za kierunek obierając Białystok, a za cel przyswojenie sobie technik improwizacji. Zakwitło w jej sercu marzenie, by zając się jazzem. Przez kolejnych 7 lat Brala udział w licznych jamm’ach lokalnej sceny podlaskiej i udzielała się w rożnych projektach muzyczno –artystycznych. Należała do choru goospelowego. Przez chwile zastanawiała się nad przejściem na śpiew operowy, bowiem dostała się do chóru Filharmonii i Opery Podlaskiej, jednak postanowiła ze zwiąże swoje życie ze śpiewem rozrywkowym. Występowała u boku takich muzyków jak: Marek Balata, Gralak, Kinior, Gurzuf, Kasa Chorych, Esperanto.
W 2oo9 roku, w trakcie poszukiwana stałego zespołu trafiła, jak wierzy, nie przypadkiem do składu wyrosłego i ukształtowanego z muzyków The Rebels i Spejs Braders. Wspólnie stworzyli Granko. W tym samym czasie została zaproszona gościnnie, jako mc przez Roots Defender SS z Lublina. Czas ten, jak mówi, był owocny o zmiany wewnątrz, co więcej, wyznaczył nowy kierunek, w którym zapragnęła podąrzać.
Od 2o11 roku, występuje z Rabbadabuka Riddim Band, Sun El .
Od 2o12 roku, podjęła gościnną współpracę z Jabbadub, Ziggy Piggy i UpBeat Quartet.
Fascynują ją przeróżne rodzaje emisji, dlatego też zgłębia najróżniejsze techniki śpiewu, by moc się wciąż rozwijać. Szczególnie porusza ją biały glos, ludowy zaśpiew, który zważywszy na jej bułgarskie korzenie, budzi wewnętrzny głos. Muzykę traktuje, jako poszukiwanie, jako jedną z najciekawszych życiowych podróży.

 1. Od kiedy Twoje serce bije Dubem?
To był tak naprawdę, w pełni 2ooo rok, kiedy po raz pierwszy trafiłam na reggae party do klubu Metro w Białymstoku. Klasyczne i kultowe miejsce, nigdy nie zapomnę tego ciepła i tej mocy. Zawsze będę to pamiętać!

2. Jeśli słuchasz dubu to klasyka czy nowoczesność?
Hmmm, ciężko powiedzieć, jest tego teraz tyle, ze aż ciężko czasem przesłuchać to wszystko co wychodzi, szczególnie wirtualnie. Jeśli miałabym już kogoś wymienić, to z pewnością Jah Shaka, tak mi sie kojarzy to ze stricte czystym i klasycznym dubem.

3. W dubie ważny jest…
Flow. To również kwestia względna. Sądzę, że dla każdego co innego może mięć tu większe lub mniejsze znaczenie. Ja lubię gdy działa, tzn. gdy wywołuje u mnie ciarki na plecach i mrowienie na karku. Nie zawsze jest to związane z grubym i ciężkim brzmieniem basu, które tak sobie cenie, często, zaskakująco, wręcz przeciwnie. Swoista delikatność, rodzaj nietuzinkowej medytacji i swego rodzaju wypoczynku „oko w oko z głośnikiem.”

4. Podaj płytę/utwór, która/y gdy słyszysz, jedyną myśl jaką masz w głowie jest: więcej basu.
Hmmm, Hmmm, Hmmm. Jest ich naprawdę dużo i często wykracza to poza ramy dub’u. Pozwól ze nie będę wybierać  kocham bas i pożądam go często i gęsto .

 5. Jeśli mógłbyś spełnić muzyczne marzenia wybierając kogoś do współpracy lub materiał do remiksu, kto/co by to było?
Bedzie to prosta odpowiedz na proste pytanie  Jah Shaka, z pewnością to jest moim marzeniem. Jeśli już muszę wybierać.

6. Studio marzeń?
Sądzę, ze każde studio może być studiem marzeń. Łączy sie to nieodzownie z zaangażowaniem obydwu stron i rodzajem współpracy jaki nawiązujesz oraz wibracji jaka między wami sie dzieje, wytwarza, rysuje. Muzyka łączy, koi i scala.

7. Najlepszy, najbardziej inspirujący, niezapomniany koncert jaki przeżyłaś?
Jeśli mówimy o muzyce reggae, to był to koncert Ijahmana Levi, kilka lat temu na Ostródzie. Niezapomniane chwile, piękne niebo, cudowna aura. Doznałam swoistego rodzaju oczyszczenia. Jak zwykle, kiedy kogoś cenie, wzruszyłam sie do łez. Były to łzy wszechogarniającej empatii i szczęścia. Dub right!

8. Najbardziej zakręcony pomysł na dub lub remix.
Jest to pytanie lekko uogólnione, wiec mam pewien problem z odniesieniem. Bardzo lubię remiksy, jestem zawsze ciekawa różnogatunkowych połączeń i przede wszystkim otwarta na współprace. Czasy mamy takie, ze nie przychodzi mi do głowy w tej chwili nic co mogłoby mnie zaskoczyć .. hmmm.. haha

9. Dub to tu i teraz czy podróż w przyszłość?
AAAA to zależy.  Dub jako tu i teraz, bo muzyka jest moim życiem. Ten rodzaj wibracji jak i klimaty innego gatunku, a poruszamy sie wciąż w sferze muzyki, jest częścią mej duszy. Jest lekarstwem na wszelkiego rodzaju dolegliwości, oddechem pełną piersią. Jeśli coś się dzieje, to działa, muzyka działa, muzyka uratowała mi życie nie raz. Muzyka, nigdy Cie nie zdradzi. Odda Ci serce, medytuj, to najczystsze dragi, muzyka, boska tajemnica…itd. to fragment tekstu. Ale, z pewnością, bez dwóch zdań, to również podróż zarówno w przyszłość i przeszłość. Tylko że to juz jest bajka mniej rzeczywista, choć równie poruszająca. Najcenniejsze jest tu i teraz, to by tego tu i teraz nie marnować. Bowiem, codziennie możemy być szczęśliwi. I to nie ważne, czy będzie to dub, czy rap, czy gra w karty, każde ma swoje. Postuluje o dozę szacunku dla siebie nawzajem, szczególnie muzycznie.

10.Plany na przyszłość?
…ohhhh plany plany, jest ich trochę, nie będę zdradzać, bowiem nie chciałabym zapeszyć. Nowy rok rozpoczął sie zaskakująco dobrze,  poza rodziną i yogą, śpiewanie to główny cel w moim życiu, dlatego zaglądajcie tu czasem, bo będzie sie działo, to wam gwarantuje!!!

W najbliższym czasie Dianę możecie usłyszeć na festiwalu w Oslo  , oraz w Łodzi  . Natomiast w kwietniu czeka nas trasa Diany z Aldubb w Warszawie, Krakowie, Poznaniu i Sosnowcu a w maju koncerty z Mayd Hubb.

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Kraków, małopolskie – 05/08/11 – Krzysztofory – Dub Temple #30

Autor: yarecki (5 sierpień 2011)

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Dubmassive.org prezentuje osobistości polskiego dubu: Natty B

Autor: Bedi (18 kwiecień 2011)

Andrzej Natty B Kępski

Muzyczny entuzjasta, anglista i bardzo wieloletni nauczyciel oraz tłumacz, m.in. pierwszy przekład powieści Jerzego Kosińskiego Steps (Stopnie, Wolna Spółka Wydawnicza, wyd. I 1988, wyd. II 1989).

W siódmej klasie szkoły podstawowej otrzymał w prezencie od taty lampowy magnetofon szpulowy firmy Grundig i wkrótce posiadał imponującą kolekcję taśm z nagraniami większości ówczesnych wykonawców rockowych. Jednak taśma była tylko kopią, więc kupował polskie płyty jazzowe i big beatowe1.

Pierwszą prawdziwą, czytaj ‘zagraniczną’, płytą kupioną już w czasach licealnych był album We’re Only In It For The Money The Mothers Of Invention. Pierwszą zagraniczną płytą jazzową była Kind Of Blue Milesa Davisa2. Natomiast pierwszą płytą reggae był Marcus Garvey i jej wersja Garvey’s Ghost Burning Spear3.

Oprócz kolekcjonowania winyli, też jeszcze w czasach licealnych, wykonuje pierwsze kroki w przestrzeń muzyczną w założonym wraz z kolegami z klasy zespole blues-rockowym (perkusja i czasem „śpiew”). Występują kilka razy na szkolnych akademiach i grają na imprezie w osiedlowym domu kultury, ale zanim zdecydują się na nazwę, nadchodzi czas studiów, rozpraszają się po świecie i nie planują  reaktywacji.

Studia to nowe doświadczenia, nowi znajomi i coraz więcej muzyki; kolekcja rośnie, a głowa otwiera się. I książki, książki i jeszcze raz książki. I pierwszy prawdziwy gramofon ‘Daniel’ firmy Unitra (tak, tak: good, better, the best, Unitra) Po czterech latach studiów – do pracy. Ale muzyka wciąż gra. Magnetofon kasetowy Sony z 3 głowicami przywieziony z Londynu pięknie nagrywa, a głód muzyki rośnie. W jazzowych jam sessions w Hadesie uczestniczy jako obserwator, ale czasami zdarzają się jamy z kolegami jazzmanami lub bębniarzami. Albo powroty zza rubieży z ciężkimi bagażami, bo winyle i książki mają swoją wagę. I pierwsze, gościnne jeszcze, występy z Love Sen-C Music Sound System.

A znajomym dzieci rosną. I mają talent do muzyki. Marcel, syn King Stress’a z Love Sen-C, stawia pierwsze kroki jako MAG. Nawija, ale inaczej niż inne małolaty, i pisze niezłe teksty. King Stress organizuje pierwsze sesje nagraniowe – to już Junior Stress i Natty B, frakcja wokalna, ale i selektorska LSM Sound System. Nagrywają materiał, który ukaże się jako Junior Stress i Natty B: Propaganja, a po pewnym czasie na siedmiocalowym krążku pojawi się Korupcja. Powstaje także Geto Blasta: kolejni synowie znajomych, Witek i Ignac, potem  Kuba, teraz Daniel; skład się zmienia, a synów przybywa[4]. Grają.

Ostatnie lata, to nowe projekty. Natty B zakłada Roots Defender Sound Kolektyw, zapraszając Pana Dobrodzieja i be_wu, entuzjastę winylowych brzmień i znawcę kultury Karaibów[5]. Dream team. Nareszcie marzenie o własnym rootsowym sound systemie doczekało się swojego spełnienia. Grają roots reggae, dub i afro-beat pod szyldem RootsEdukacja, trzeci rok, w każdą pierwszą sobotę miesiąca. I choć obecnie katedra tylko dwuosobowa, Natty B i be_wu, zajęcia odbywają się regularnie, studenci pilnie uczęszczają, a wykładowcy zapraszani są na konferencje w kraju i zagranicą. I można tańczyć, jak mawia be_wu.

Jak każda poważna instytucja naukowa, tak i Roots Defender zaprasza innych specjalistów, zarówno w odwiedziny, jak i do współpracy. Na scenie z Roots Defender występują m.in. muzycy takiego formatu, jak Kabat, Kisiel i Jonasz Słomiński oraz takie soundsystemowe załogi, jak Aba Shanti I, Ras Ba, Roots Revival, LSM, Fatty Fatty, Rise Up czy Nibyland. Pojawiają się D’Roots Brothers (Daniel i Jonasz Słomińscy, Marcin Kisiel i Marcin ‘Kabat” Kowalczuk), z którymi Natty B śpiewa swoje autorskie, rootsowe piosenki i powstaje TOTALiZATOR, założony wspólnie z Wojtkiem Łukiewiczem – gitarzystą i przyjacielem, ciągle ewoluujący projekt punk-metalowy. Obecnie Natty B i obie formacje są w trakcie przygotowań do nagrań i kolejnych koncertów. Warto czekać

 

Natty B – Minister Roots Edukacji (wokal Geto Blasta, wokalista współpracujący z D’Roots Brothers, filar Roots Defender Sound Kolektyw i punk-metalowego składu TOTALiZATOR, wieloletni uczestnik działań LSM Sound System); człowiek-orkiestra: śpiewa, nawija, rysuje (zaprojektował logo Roots Defender Sound Kolektyw i jest autorem większości plakatów Roots Defender), autor piosenek i dubmaster.

Wybrana dyskografia: Junior Stress & Natty B – Propaganja (2003, LSM Records, CD); Junior Stress & Natty B – „Korupcja” (2004, Siódemki.com, 7″); Geto Blasta – Na Żywo w Studio/Live Inna Studio (24.IV.2005, Geto Blasta Rcds, CD); Junior Stress & Natty B – „Korupcja” (b/w Bob One – Version, 2006, Siódemki.com, 7″); Geto Blasta – Własnym Ogniem/Czasem myślę sobie (2008, Siła-Z-Pokoju, 12″); występ gościnny w utworze „Sound System” (Junior Stress – LSM, 2009, Karrot, CD);


1 Rock/rock’n’roll były synonimami zachodniego zepsucia, a władze dbały o zdrowie obywateli i wymyśliły to kuriozum, nie mogąc w swej trosce dopuścić do skażenia terenu.

2 Wcześniej kupuje składankę KC Blues, Charlie Parkera, ale płyta ze względu na czechosłowackie pochodzenie nie kwalifikuje się do kategorii ‘zagraniczne’.

3 Tak naprawdę, jak zawsze kupił całą stertę różnych płyt, ale te dwie były najważniejsze. Tak jest do dzisiaj.

[4] Daniel Słomiński-bas, Ignac-I-gitara, Junior Stress-głos, Kabat-instr. Klawiszowe, Natty B-głos i Vitek-perkusja to aktualny skład Geto Blasta.

[5] Nie można tu pominąć roli JahDeck’a, jedynego takiego beat-boxera i założyciela Al-FatNuJah, a prywatnie dobrego znajomego, który zaproponował Natty’emu prowadzenie cyklicznych imprez we właśnie otwieranym klubie.

 

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Roots Defender Sound Kolektyw

Autor: Bedi (8 grudzień 2010)

ROOTS DEFENDER SOUND KOLEKTYW (Lublin):

wybitny, jak mówią na mieście, sound system jamajski z siedzibą w Lublinie, założony przez entuzjastów winylowych brzmień, kultury basu i twórczości pionierów gatunku w rodzaju Lee Perry’ego, the Heptones, Burning Speara, czy też U Roya. Wsparci zdobyczami techniki oraz arsenałem płyt z wielu zakątków świata, bronią korzeni muzyki reggae, scalają i ocalają Afrobeat oraz międzynarodowe dubowe dźwięki przed zapomnieniem w trakcie cyklicznych imprez pod szyldem Roots Edukacja. Nie gardzą współczesnym UK dubem, ska, calypso, jazzem i bluesem, choć – kierowani maksymą autorstwa Williego Dixona, według którego „bez korzeni nie ma owoców” – w czasie występów koncentrują się na jamajskich nagraniach z lat 60., 70. i pierwszej połowy lat 80.
Od jesieni 2008 (jeszcze w trzyosobowym składzie z Panem Dobrodziejem) organizują w Lublinie cykliczną imprezę pod szyldem „Roots Edukacja” – wśród zaproszonych gości zasłużeni ambasadorowie reggae z Polski (Ras Ba, Zasad Selecta, Fatty Fatty, DJ Krzak, Słoma i Przedwietrze). Wspierają również rozwój okołolubelskiej sceny, organizując wspólne reggae sesje z ComeYah, Czarną Mambą, D’Roots Brothers, Komische Pilze oraz zapraszając lokalnych selektorów (Kasia Dread, Jah Wind, Margos, Irie Sounds, MIL, Aniołek, Massive Trip). Zobacz cały artykuł…

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

24/10/10 – CZARNA MAMBA & ROOTS DEFENDER @Czarna Owca

Autor: King_DuBear (24 październik 2010)

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Reggae Tent na Slot Art Festiwal 6-10.07.2010 Lubiąż

Autor: Bedi (2 sierpień 2010)

W dniach 6-10 lipca odbył się kolejny Slot Art Festiwal w Lubiążu koło Wrocławia. Pojawił się tam Reggae Tent, w którym wystąpili m.in. Tom Alla, Zasad Selekta, Sunnylion Selekta, Roots Defender Sound Kolektyw, Roots Revival, No Hands oraz Dub Obelix.

Dla dub-maniaków najciekawszymi dniami były czwartek i sobota. Czwartek był dubową nocą w Reggae Tencie, kiedy muzycznie zawładnął nim No Hands z Zielonej Góry wspomagany wokalnie przez JahKaszaka. Zaprezentowali oni dubowy live act w stylu prezentowanym przez Zion Train czy Vibronics, Po nich seta zagrał Quledub z kolektywu Dub Obelix z Poznania. Dubowa noc była przedsmakiem tego, czego mogliśmy się spodziewać po sobotniej nocy nazwanej Roots&Culture, kiedy to miały wystąpić dwie ekipy z nazwa Roots : Defender i Revival. Korzenną noc rozpoczął Roots Defender w składzie Be wu-selekcja, Natty B-singjay, Kisiel-gitara oraz Dajen Levi z pięknym głosem. Ich set to roots w najlepszym wydaniu klasyków gatunku, wzbogacony o zaśpiewy Natty B i jedynej kobiety w kolektywie  -Dajen Levi, a także o gitarę, którą zaczarował Kisiel. W czasie  trwania setu wystąpiły kłopoty techniczne spowodowane interwencja akustyka, który kazał ściszać królewska muzykę, w wyniku czego wyśpiewano „dubplejt” dla pana akustyka aka naleśnika. Po dobrej godzinie nagłośnienie działało tak jak powinno lecz do grania szykowali się Jsm Rootskontrola oraz Jaszol czyli RootsRevival. Slotowej publiczności zaserwowali solidnego seta, w którym przeważał uk roots z kilkoma cięższymi tjunami spod szyldu uk dub. Premierowo usłyszeliśmy dubplejt Roots Revival w 3 wersjach autorstwa nowego nabytku Roots Revival – King Dubera. W jednej z 3 wersji rytmu melodykę dograł sam Chazbo. Koniec tej dźwiękowej uczty nastąpił o 4, co uniemożliwiło mi zagranie seta promującego nasz portal dubmassiv.

Dziękuje wszystkim przybyłym do reggae tentu w każdy dzień trwania slotu, wszystkim spotkanym nowopoznanym. Big up dla Zasada, Roots Revival (którzy nie słyszeli głośnego pull up), RootsDefender (mało czasu na pogaduchy ), Jacka oraz Rycha.

PS. Dla tych, którzy nie dotarli na slot proponuję set Roots Revival ze Slotu http://www.talawa.fr/media/roots-revival-sound-reggae-tent-slot-art-3e5Za, a także set Roots Defender z czerwca tego roku http://www.rootsdefender.pl/media/rd_chatka_zaka_26_06_10.mp3.

Autorzy + zdjęcia – Katka&Bedi

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Roots Defender w Liverpoolu – relacja

Autor: King_DuBear (24 lipiec 2010)

Natty B donosi:

jak jest? wyśmienicie. od powrotu z liverpoolu zdążyliśmy zagrać już w chatce żaka (lublin), natty b zagrał koncert z geto blasta, zrobiliśmy wstępną sesję nagraniową z dajen levi i szykujemy się wspólnie na 10 lipca, na slot art festival w lubiążu koło wrocławia. dzięki, zasad selekta!

a w liverpoolu? jesteśmy zadowoleni. dzięki ance, nungowi i adamowi (eat your greens sound) 19ego zagraliśmy przed Aba Shanti I, po 23ej przez godzinę, najdłużej z supportów, po take over sound system, a przed no fakin’ crew. i pochwalimy się: Aba Shanti I stał za nami i słuchał przez dłuższą chwilę, a pod koniec swojego występu pozdrowił nas ze sceny. Zobacz cały artykuł…

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email

Roots Defender Sound Kolektyw w Liverpoolu

Autor: King_DuBear (16 czerwiec 2010)

1Nadszedł taki czas, że polskie składy zaczynają być dostrzegane na największych scenach w Europie. Zaprzyjaźniony z dubmassive.org Roots Defender Sound Kolektyw z Lublina już 19 czerwca zagra w Liverpoolu obok takich wykonawców jak No Fakin`czy Takeover Sound. Główną gwiazdą tej nocy będzie jednak legendarny weteran brytyjskiej sceny soundsystemowej Aba Shanti I. Gratulujemy, życzymy powodzenia i mamy nadzieję, że to początek rozdziału polskich dubheadów na scenach zachodniej Europy.

Podaj dalej

  • Blip
  • Twitter
  • MySpace
  • Add to favorites
  • Email


Switch to our mobile site