Katowice, śląskie – 15/10/11 – Inqubator – Kopalnia Basu 8 – Radikal Guru, Dub Lovin Criminals, Bedi
Autor: Bedi (15 październik 2011)
Podaj dalej
- Tagi: Bedi, Dub Lovin Criminals, radikal guru
- Skomentuj (Brak komentarzy) »
- Kategoria: Imprezy
Autor: Bedi (15 październik 2011)
Autor: Bedi (26 marzec 2010)
To była już czwarta edycja Hajle Silesia w Katowicach, ale za to pierwsza o charakterze strickte dubowym . Śmiało można powiedzieć, że to pierwsza sesja dubowa w Katowicach, nie licząc występów Zion Train.
Tym razem przypadła na noc z 20 na 21 marca, a zatem było to typowe powitanie wiosny albo przeganianie zimy – jak kto woli, oby tylko skuteczne
Wiosna została powitana godnie i nie powinna się na nas obrazić.
Zobacz cały artykuł…
Autor: Bedi (13 grudzień 2009)
5 grudnia odbyła się już trzecia edycja Hajle Silesia, na której zagrał Radical Guru. Jak zawsze amatorzy basowych brzmień zgromadzili się w Katowicach, tym razem impreza odbyła się w klubie Cogitatur.
Początek wieczoru należał do Fiftifiti, reprezentującego skład gospodarzy – Dub Lovin Criminals. W swojej selekcji, głównie dubstepowej, znalazł miejsce na steppersy produkcji Kanki. W dalszej części wspomogli go koledzy z DLC, którzy skutecznie rozgrzewali publikę przed najważniejszym występem wieczoru. Jeszcze przed Radicalem Guru wystąpił jego kolega Spetz. Reprezentuje on zarówno Word Bass Cluture, do którego należy też sam Radical Guru, jak i Dub Lovin Criminals. Po mniej więcej godzinnym dubstepowym secie Spetza, pojawił się Radical Guru. Zagrał on większość swoich produkcji, które wydał label Dubbed Out, a także ekskluzywne nagrania. Jeden kawałek puszczał aż w 3 innych wersjach, przy tym wszystkim bawił się równie dobrze jak zgromadzona w klubie publiczność. Mimo dość później pory Radical był bardzo żywiołowy, czym zarażał wszystkich wokół. Półtora godzinny set, głównie dubstepowy, był tak energiczny, że minął bardzo szybko i aż żal było patrzeć jak Radical opuszcza scenę. Cieszę się bardzo, że dubmassive.org mogło być patronatem tej zacnej imprezy, i z tego miejsca dziękujemy całej ekipie Dub Lovin Criminals za taką możliwość i za gościnę. Teraz pozostaje nam czekać na kolejną odsłonę imprezy, ale to dopiero w nowym roku.
PS. W dziale Dub Photos znajdują się zdjęcia z tego koncertu.
Autor: yarecki (5 grudzień 2009)
Autor: Bedi (12 październik 2009)
Za nami już druga impreza z cyklu Hajle Silesia. Na pierwszej pojawił się gość z Finlandi – Tes La Rok, na drugiej zaś zagrał Szkot Craig – współtwórca soundystemu Mungos Hi Fi. Przed nami trzecia odsłona tej imprezy, której gościem będzie Radical Guru. Dzięki Dub Lovin Criminals dubstepy zawitały do Katowic, a wraz z nimi dub. Choć sam kolektyw z Katowic stawia na dubstepy, to już na pierwszej edycji Hajle Silesia wyświetlono świetny film o dubie „Dub echoes”, za co z tego miejsca serdecznie dziękuję. Pierwsza edycja Hajle Silesia odbyła się w katowickim klubie „Elektro”, natomiast druga na katowickim rondzie w „Oku Miasta” – i bardzo dobrze bo więcej tam miejsca i zdecydowanie lepszy klimat na tego typu imprezy. Dobry plakat imprezy przyciągnął mą uwagę i nie widziałem innego wyjścia jak tylko się tam pojawić.

Oczywiście plakat był tylko pretekstem, bo gdy słyszę produkcje Mungosów to od razu moje ciało się kiwa samoistnie. Publikę do godziny 2 rozgrzewali Dub Lovin Criminals, a potem rozpoczął swój ponad dwugodzinny set Craig. Powiem szczerze, że za dubstepami nie przepadam lecz produkcje, które wypuszczają Mungosi pod szyldem Scru A Dub łykam bez dwóch zdań. Swój set rozpoczął od wokalnych klasyków rootsowych, a wszystko w sosie dubstepowym, następnie poleciały produkcje Mungosów m. in Babylon, niezniszczalny Ing z Brother Culture, oraz utwory z płyty „Sound system Champions” wydanej w 2008 roku. Z dubstepów przeszedł na rytmy lżejsze bliższe dancehallowi i dubowi co mnie bardzo ucieszyło. Set w wykonaniu Creiga dał mi w 100% to czego oczekiwałem i co chciałem usłyszeć na porządnym nagłośnieniu. Po koncercie ciągle dudniło mi w uszach, co jest potwierdzeniem tego jak dużo basu było na głośnikach. Ludzi w klubie było dużo lecz przerzedziło się, gdy zaczął grać lżej. Może to tez przez późną już godzinę, bo było już grubo po 3. Uważam imprezę za bardzo udaną, dziękuję tym, którzy byli ze mną i tym których spotkałem i oby do grudnia.